wtorek, 14 stycznia 2014

Literki

To są wyjątkowe zamówienia, sprawiające mi ogromną radość. Nawet nie wiem jak mam opisać uczucie, które ogarnęło mnie szyjąc poniższe literki wiedząc, że ten aniołeczek jeszcze mieszka pod sercem mamy...


A właściciel tego imienia ma już 2 miesiące. Przesyłam z tego miejsca cieplutkie pozdrowienia dla mamy, synka i reszty rodzinki. 


Dla mojego najmłodszego też coś ostatnio uszyłam. Jego ulubiony przytulaniec doczekał się w końcu piżamy, bo to przecież wstyd, żeby królik chodził spać bez nocnego wdzianka. Królik to również moje rękodzieło. Zachwyciły mnie króliki sprzedawane w mintyhouse i tak powstał pomysł by uszyć podobnego.




Mam nadzieję, że zobaczycie królika jeszcze w niejednym ubranku...

niedziela, 12 stycznia 2014

Tildowe króliki

Moi drodzy kolejny raz wracam do zeszłorocznych prac. Z góry przepraszam Was za jakość i aranżację zdjęć. Przecież rok temu wogóle nie myślałam o tym, że założę bloga i będę zamieszczać zdjęcia moich prac. Sporo z nich nie nadaje się do pokazania, a wielu prac nie uwieczniłam na fotografii, szkoda...To dla mnie nauczka na przyszłość. Ale dość tego użalania się...mimo wszystko życzę miłego oglądania.
Oto króliki Tilda stworzone dla maluszków w kolorach wg zamówienia.









A tu jeszcze parę lawendowych pachnidełek.







Jak zapewne zauważyłyście moje zeszłoroczne prace były podpisywane jako "IVA hand made", obecnie do wszystkich załączam wizytówkę "my creamy dream" tak jak nazwa tego bloga.
Życzę Wam miłego, spokojnego, niedzielnego popołudnia. Odpoczywajcie i zbierajcie siły na stojące przed Wami wyzwania kolejnego tygodnia :)

środa, 8 stycznia 2014

Lawendowo

Tak jak zapowiadałam dzisiejszy post będzie pachnący. Lawenda to moja ulubienica w ogrodowym świecie. Jej aromat jest zniewalający, a widok motyli, trzmieli i reszty owadów, które przyciąga swym zapachem jest jak balsam dla duszy. Polecam ogromnie sadzenie lawendy w swoich ogrodach, w donicach na balkonach. Tyle się dziś mówi o zagrożeniu wyginięcia pszczół, żeby dbać o owady zapylające matkę naturę, a potrzeba tak niewiele i każdy z nas może zrobić coś dla dobra przyrody. Niech w przydomowych, balkonowych ogródkach nie zabraknie z wiosną roślin przyciągających owady.


Woreczki z lawendą były moimi pierwszymi szyciowymi wytworami, wspomniałam o tym na samym początku pisania tego bloga.
Cudowny zapach lawendy zamknięty w materiałowych sercach, saszetkach pozwala przywołać wspomnienie ciepłego lata. Kobietki lubią chować te pachnidełka do szaf czy szuflad z pościelą lub bielizną. Gdy ktoś ma kłopoty z zasypianiem, należy położyć lawendową saszetkę przy poduszce. Można również zawartość woreczka przeznaczyć na relaksujące kąpiele zmęczonych stóp, naprawdę pomaga.



Oto moje pierwsze efekty zabawy z papierem transferowym, chciałam w ten sposób urozmaicić lawendowe pachnidełka, po prostu zrobić coś nowego...




Grafiki pochodzą z tej strony *The Graphics Fairy LLC* 
A kolejne zbiory lawendowe już za kilka miesięcy...

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Powrót do przeszłości

Dziś pokażę Wam cząstkę moich zeszłorocznych prac. Powstawały one na wielkanocne zamówienia, jak i później by ozdobić okna na wiosnę. Pamiętam, że girlandy wiosennych ptaszków śniły mi się później po nocach... Były różowe, zielone, niebieskie, beżowe, brązowe, żółte, pomarańczowe a nawet czerwone.  


A to jeden z króliczków podarowanych na Wielkanoc - wersja dla dziewczynki.


Poniżej mój pierwszy koszyczek na pieczywo, obrazki z króliczkami (jeden jeszcze przed malowaniem ramki), serce z królikiem, ptaszki, skrzydło lawendowe...


Skrzydło lawendowe niech będzie zapowiedzią następnego postu, który niebawem. Będzie pachnąco...

niedziela, 5 stycznia 2014

Gdzie ta zima?

W ogrodzie szaleństwo... temperatury takie jakby to była wiosna a nie zima i 5 styczeń. Do życia budzą się krokusy, hiacynty, róże wypuszczają pąki. Szok... oby zostało z cebulowych kwiatów cokolwiek na prawdziwe wiosenne przebudzenie.  





  
W ramach zimowej rekompensaty pokażę Wam dziś stworzenia, które nie lubią wiosennej pogody, bywa ona dla nich wręcz "zabójcza". To ulubione stwory, które są dziełem wspólnej zabawy dzieci i rodziców, gdy tylko zimowa aura sprzyja za oknem - niestety nie dziś :( Jakiś czas temu znalazły one swoje nowe domy, pewnie im tam milutko.  




Mam nadzieję, że w tym roku jeszcze do nas bałwanki zawitają. W każdym bądź razie czekamy i zapraszamy...

Jeszcze w świątecznym nastroju

Witam Was po przerwie świąteczno-noworocznej. Mam nadzieję, że Święta upłynęły Wam w miłym gronie rodzinnym, przy wspólnym kolędowaniu i biesiadowaniu (nie myśląc o skutkach ubocznych w postaci dodatkowych centymetrów tu i ówdzie ;)), że puste miejsce przy stole dla wędrowca nie było puste, a moment dzielenia się opłatkiem poruszył Wasze serca.



Wigilia to magiczny wieczór, gdzie wszelkie spory i waśnie odchodzą na bok, gdzie człowiekowi łatwiej wyciągnąć rękę do drugiego człowieka. Przy dzieleniu się opłatkiem mówimy słowa, których nie potrafimy tak łatwo wypowiadać na co dzień "kocham Cię, dziękuję, przepraszam..."




Wigilię w moim domku zawsze rozpoczynamy czytaniem fragmentu z Pisma Świętego, potem modlitwą za tych, których już nie ma pośród nas i tu serce zaczyna wariować, a w oczach pojawiają się pierwsze łzy. Kolejne spływają po policzkach, gdy dzielimy się opłatkiem i to jest najbardziej niezapomniany moment tego wieczoru...





Za nami już kilka dni Nowego Roku i z tej okazji składam Wam najserdeczniejsze życzenia, by ten rok był dla Was pełen miłych niespodzianek, byście zrealizowali swoje marzenia i wyzwania, byście mieli czas dla siebie i rodzinki, byście nie czuli zmęczenia, by omijały Was i Waszych bliskich choróbska, po prostu wszystkiego dobrego...






A ja zwolniłam, odpoczywam nadrabiając książkowe i gazetowe zaległości, mając czas na zaniedbane, a tak ważne spotkania przy dobrej kawce... codzienność bez szaleństw, jeszcze parę dni. Maszyna do szycia chwilowo zamilkła, ale nie na długo. W kolejce na realizację czekają projekty moich poduszek, potem coś dla synka... 
Na mnie już czas, uciekam by poczytać, a Wam życzę miłego wieczoru.