Dziś chciałabym Wam pokazać tego, który nigdy z pustym workiem nie przychodzi, a szczególnie do grzecznych dziewczynek i chłopców. Mam nadzieję, że przed kilkoma dniami zjawił się u Was i przyniósł "małe co nie co".
Jak wiadomo Mikołaj piechotą nie chodzi, więc w szyciowym gronie nie mogło zabraknąć reniferów.
Mam nadzieję, że zdążę uszyć również dla siebie takiego milusińskiego, mikołajowego pomocnika.